Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Bułgaria. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Bułgaria. Pokaż wszystkie posty

26 lipca 2013

Klaudia Bułgakow Paralotniową Mistrzynią Świata

(fot. Polska Kadra Paralotniowa) Klaudia i Michał w Sopocie
Dziś ostatni dzień 13-tych Paralotniowych Mistrzostw Świata w Sopocie w Bułgarii, silny północny wiatr uniemożliwia rozegranie kolejnej konkurencji, zatem Michał Gierlach nie poprawi już niestety swojego znakomitego 8 miejsca ... ale Klaudia Bułgakow nie spadnie też z miejsca PIERWSZEGO w klasyfikacji kobieciej!

Klaudia po raz pierwszy w Mistrzostwach Świata wystartowała w 2007 roku w Australii, zajęła tam wtedy 5-te miejsce tracąc brązowy medal w ostatniej konkurencji. Pomimo wielu sukcesów w Pucharze Świata i innych zawodach nie udało się jej do tej pory zdobyć medalu Międzynarodowej Federacji Lotniczej FAI. Aż do dziś ... i to złoto (jedynym do tej pory polskim medalistą FAI był Rafał Łuckoś - brązowy medal Mistrzostw Europy).

Dekoracja zwycięzców będzie miała miejsce dziś o 19:00.





24 lipca 2013

Mistrzostwa Świata, Sopot, po 5-tej konkurencji

Klaudia dostarczyła kibicom niezdrowej dawki adrenaliny wczoraj ponieważ jej track nie był widoczny on-line ale ... Konkurencja miała bardzo ciekawy przebieg. Po punkcie startowym duża grupa (prowadzona przed górala Lukę Doniniego [ITA], kilkukrotnego mistrza świata) leciala na zachód wzdłuz grani wysokich gór zamykających dolinę w której leży Sopot od północy. Trasa ta była wyraźnie dłuższa (ale okazała sie odrobine szybsza) od tej która wybrała mniejsza grupa (prowadzona przez Wojtka 'maliego' Maliszewskiego i Pawła 'Rambo' Bartonia) lecąca po prostej w poprzek doliny i potem nad niskim górami zamykającym dolina od południa, grupa ta szybko zresztą rozpadla się na dwa odłamy. W grupie wysokogórskiej był Michal 'Spike' Gierlach i Rafał 'Łosoś' Łuckoś oraz Klaudia Bułgakow w bezpośredniej bliskości ze swoją największą rywalką Seiko Fukuoka (FRA).

Przed osiagnięciem pierwszego punktu zwrotnego Luka razem z Yasenem Savowem i za nimi prawie cała grupa wysokogórska odbiła jednak na południe (w górach pozostał tylko miejscowy pilot Valery Tzwietanow [znaczy Kwiatkowski]). Dla pełnego komentarza przydał by się podglad w 3D i obraz sytuacji chmurowej ... w kazdym razie, Mali padł przed punktem a Rambo dał radę dołaczyć (chyba) do maruderów z grupy górskiej.

Przed drugim punktem wzrotnym peleton był juz podzielony na wyraźnie mniejsze grupki. W pierwszej utrzymywał się Spike. W kolejnej lecial Łosoś, Klaudyna i Seiko. Po drugim punkcie zwrotnym ta grupa rozleciala się, Klaudia wyraźnie odskoczyła Seiko w pionie a Łosoś wybrał inną trasę w rezultacie Seiko nie doleciala do mety.

Konkurencję wygrał Luca Donini (czas pokonania 127 km trasy 3:34:20)
30-ty był Michal Girlach , tylko 3 minuty po zwycięzcy
67 Klaudia Bulgakow
68 Rafał Łuckoś
85 Paweł Bartoń
111 Przemek Licznerski, wylądował 7 km przed metą
138 Wojtek Maliszewski

Po 5 konkurencjach ...

pierwsza dziesiątka wygląda tak:
113Jeremie LagerMFRANiviuk Icepeak 6ABAC/ niviuk / JULBO8989429619029454648
2129Charles CazauxMFRAOzone ENZOEsmery-Caron Morzine Merrell Ozone Supair Rhône-Alpes8919369188879304562
316Davide CassettaMITANiviuk Icepeak 6InfinityFly - Hazard Design8499259009039364513
4716Emile Van WykMGBROzone EnzoUK Airsports, S&W, Flybubble8718319198509494420
59Julien WirtzMFRAOzone Enzo6778749839159514400
68Joel DebonsMSUINiviuk Icepeak 6Abac6719309689139004382
720JeanMarc CaronMFRANiviuk IP6ABAC, Niviuk, SNCF, CG de l'Ain, Rhône-Alpes, Julbo6758919699219124368
8241Michal GierlachMPOLOzone Enzo7228789309189044352
91457Michael von WachterMVENGin Ozone Enzo6149009509178644245
10257Jamie MessengerMGBRozone enzoTaurus Investment - www.tiholdings.com6698879198718954241

a klasyfikacja kobieca tak:
1708Klaudia BulgakowFPOLNIVIUK Icepeak 6Lukoil4488779348397963894
2105Seiko FukuokaFFRANIVIUK ICEPEAK 6LES PASSAGERS DU VENT5119399199184143701
356Nicole FedeleFITANIVIUK Icepeak 6Infinityfly, High-Adventure, Bertoni Eyewear2178048988147703503
490Regula StrasserFSUINiviuk Icepeak 6Spälti AG, Forever, Niviuk, One day coaching3677288767936453409
5123Daria KrasnovaFRUSUP Trango X-Light 2UP, mnogosnega.ru, Airnomads2858128955937473332
66611Keiko HirakiFJPNOzone EnzoAPI / SKY ASAGIRI2817927296743182794
737Andrea JaramilloFCOLNIVIUK Icepeak 6.23FEDEAEREOS - OAKLEY6728533842013362446
8177Petra SlivovaFCZEGIN GLIDERS CarreraGIN GLIDERS, LAA CR, Flytec738784145874282245
965Laurie GenoveseFFRANiviuk Icepeak 6Abac-Niviuk3788344202191572008
10126Camila AntonorsiFVENNIVIUK Ice Peak6HELLY HANSEN3217254162612681991

20 lipca 2013

Sopot, sytuacja po 3 taskach

We wczorajszej konkurencji Mistrzostwa Świata bardzo dobrze polecieli Polacy, 5-cioro zameldowało się na mecie 117 kilometrowej konkurencji typu race-to-goal:
21 Paweł Bartoń
22 Klaudia Bułgakow
24 Michał Gierlach
33 Przemek Licznerski
53 Rafał Łuckoś
Wojciech Maliszewki, wylądował w połowie trasy.

Na uwagę zasługuję samotne wyjście na prowadzenie przez Klaudie przed ostanim (3) punktem zwrotnym, szkoda, że nie udało się jej dowieźć tego prowadzenia do mety (na metę doleciała mniej wiecej minute po pierwszym) oraz bardzo dobra pozycja w stawce przez cała trasę Przemka, Pawła i Michała.

Konkurencja miała przebieg dosyć widowiskowy dla kibiców śledzących ją przez Internet, niestety brak 26 loggerów we wczorajszym tasku (nie jest do końca jasne dlaczego 26 zawodników w tym Łuskoś i Licznerski nie było obecnych w Live-trackingu) oraz nie zawsze prawidłowa ocena pozycji zawodnika w stawce przez system, trochę utrudniała odbiór.

Zapis przebiegu konkurecji można prześledzić tutaj:
Task 3

Po trzech taskach sytuacja naszej reprezentacji wyglada tak:
10 Michał Gierlach
23 Klaudia Bułgakow (2-ga wśród kobiet)
25 Paweł Bartoń
48 Rafał Łuckoś
63 Przemek Licznerski
116 Wojciech Maliszewski


19 lipca 2013

Mistrzostwa Świata, Sopot, Task 3, Klaudyna prowadzi ! (?)

Klaudia przed peletonem robi TP3
Klaudia Bułgakow (POL) jako pierwsza z pozostajacych w stawce osiągnęla cylinder 3-ciego punktu zwrotnego i tym samym leci już do mety! Andreas Malecki (GER) odszedł wcześniej z komina i padł po punkcie ...

Niewiadomą pozostaje 26 pilotów (w tym Rafał Łuckoś i Przemek Licznerski), których tracki nie są widoczne dzisiaj ... prawdopodonie lecą oni gdzieś w stawce i być może sytuacja realna jest nieco inna ...















Klaudia przed peletonem leci do mety






















Peleton dogonił Klaudię

Mistrzostwa Świata, Sopot, Klaudia i Andreas prowadzą w tasku 3 ...

Ciekawa sytuacja: Klaudia Bułgakow (POL) i Andreas Malecki (GER), latając w jednym kominie, są tej chwili są najblizej trzeciego punktu zwrotnego z lecących jeszcze pilotów. Główna grupa zostala odniesiona zwiatrem ok 5 km dalej i mają tylko 200 m wysokości wiecej niż prowadząca Polsko-Niemiecka para. Obydwoje byli trochę z tyłu w pierwszej części tasku.

Kilku pilotów, m.in. Frank Brown (BRA) jest już na ziemi w tym rejonie.


Mistrzostwa Świata, Sopot, Task 3 trwa ...

Dziś w Sopocie konkurencja 117 km, trwa już od ponad 2 godzin. W/g tablicy Spike i Rambo utrzymuja się w czubie, ale coś tutaj nie do końca działa bo Mali ma 140 km do mety a jest grupa takich co maja ponad 200 km (konkurencja ma tylko 117). Także trzeba będzie poczekać na wyniki. Pierwsza grupa zawodników jest na tyle liczna, że mozna śledzić na mapie tylko ją jako całość.

Konkurencje z dużymi cylindrami punktów zwrotnych, teoretycznie dają możliwośc dosyć dowolnego wyboru trasy, ale przy tej ilości zawodników i konkurencji typu Race-to-goal i tak raczej sprowadza sie to do lecenia tak po trasie mocno zbliżonej.

Na żywo można oglądać konkurencje tutaj:
Task 3 - Live


18 lipca 2013

Mistrzostwa Świata w Sopocie (w Bułgarii), Task 1 i 2


W znanym i lubianym przez polskich pilotów miejscu (grane tam były m.in. zawody Polish Open) w Sopocie w Bułgarii są aktualnie rozgrywanie Paralotniowe Mistrzostwa Świata. Przebieg konkurencji można śledzić na żywo w sieci ale również po fakcie można obejrzeć przebieg rywalizacji na trasie. Finalne wyniki nie oddają tego co działo się po drodze. No i te emocje ...

Trochę liczb:
W zawodach startuje 145 pilotów z 38 krajów w tym 5-cio sobowa reprezentacja Polski.

Taka liczba pilotów powoduje, że oglądanie animacji jest trochę trudniejsze niż Red Bull XAlps ale też daje dużo frajdy, no i cały task można sobie puścić nawet 10x szybciej!

Animacja przebiegu tasku pierwszego tasku powinna być tu (już działa):
Task 1

a drugiego tu:
Task 2

Wyniki można glądać tutaj:
Wyniki

Na razie, najlepszy z naszej reprezentacji jest Spike-u (na 21 miejscu po dwóch konkurencjach) przed Klaudyną (48 miejsce, 3-cia wśród kobiet) i Rambo (50). Łosoś jest 72 a Mali 100. Warto jednak zobaczyć animację. ScreenShot wybrany tendencyjnie ... ale co mi tam :-)


6 sierpnia 2009

Polish Paragliding Open, Zdrowiej Mikołaj!

Się dzieje! Na razie rozegraliśmy 3 konkurencje, prowadzi Mikołaj Szorochow. Mikołaj jest poważnie chory, ma problemy m.in. z chodzeniem, startuje z pomocą innych ale lata fantastycznie! Wszyscy trzymamy kciuki za jego powrót do formy!

W pierwszej konkurencji mieliśmy zderzenie nad startem młodego Rosjanina z Hindusem. Wyglądało dramatycznie ale obaj rzucili paczki i nikomu nic się nie stało. Siara za to rozwalił sobie nogę o kamienie przy starcie, miał operację w szpitalu w Plowdiv ale już tutaj wrócił na kamping ... a nie mogli go dłużej potrzymać ;-).

Najdłuższa, jak na razie, druga konkurencja była też najciekawsza taktycznie, bo było kilka wariantów trasy. Mój wariant nie wypalił za dobrze, niestety.

W trzeciej konkurencji Jędrzej lądował wysoko w górach. Ratownicy znieśli go dopiero rano. Niedzwiedzie go nie zjadły, podobno wolały borówki.

Wczoraj był dzień bez pogody, pojechaliśmy kąpać się w basenie w miejscowości Hisar. Rozergaliśmy mecz wodnego rugby Polska - Polska. Polska wygrała! Dana Łososiowa robiła zdjęcia i odgraża się, że je opublikuje.

12 sierpnia 2008

Puchar Świata 2008, Sopot, Bułgaria - Podsumowanie


Sopot to miasto w Bułgarii 130 km na wschód od Sofii. Miejsce to jest znane pilotom latającym zawodniczo od kilku lat. Były tam wielokrotnie rozgrywane zawody paralotniowe lokalne i międzynarodowe (w tym Puchar Świata 4 lata temu - zawody odbywały się w kwietniu, rozegrano 2 konkurencje). Tym razem pogoda nam sprzyjała - w ciągu 7 dni zawodów rozegraliśmy 6 konkurencji. Zdecydowanie były to najlepsze zawody w historii startów Polaków w PWC:

  • Klaudia Bułgakow wygrała klasyfikację kobiet
  • Klaudia Bułgakow wygrała 2 razy konkurencję w klasyfikacji kobiet (task 11, task 14)
  • Rafał Łuckoś wygrał konkurencje PWC jako pierwszy w historii reprezentant Polski (task 14)

11 sierpnia 2008

Dramatyczny finisz: 6 konkurencja, PWC Sopot.

Ze wzgledu na zagrozenie zbliżającym się chłodnym frontem i zwiazanymi z nim burzami wyłożono krótką konkurencje 44 km z metą na płaskim, w miejscowości Bania. Początek tasku leciałem w pierwszej grupie, było dosyć tłoczno i turbulentnie. Przed nami nisko i z przodu leciał samotnie Mali. W okolicy pierwszego punktu zwrotnego niepotrzebnie poleciałem nad wysokimi górami, gdzie mnie spłukało do parteru i straciłem dużo czasu. Paweł też miał dosyć dramatyczne przygody w górach, spadł do dolinki bez możliwości ladowania ale jakoś wyleciał.

W okolice 2 punktu doleciałem razem z grupką w której były miedzy innymi 3 pierwsze panie, Paweł i Sławek. Od tego momętu widziałem prawie całą walke o pierwsze miejsce w klasyfikacji kobiet w tych zawodach. Klaudia leciała rewelacyjnie, odważnie ale z zapasem bezpieczeństwa. Wychodziła z kominów w najlepszym momęcie, wpędzając mnie w kompleksy. Anja próbowała desperacko atakować, kilka razy znienacka opuszczała komin i próbowała uciec z peletonu. Ewa leciała najostrożniej ale trzymała się grupy. Trochę z przodu leciała jeszcze Keiko ale ona, tym razem, nie liczyła się w walce zwycięstwo w zawodach.

Najtrudniejszy w tej konkurencji był dolot do mety (do zaliczenia był jeszcze 1 punkt zwrotny "na płaskim" ale był on "po drodze" z gór do mety). Górą wiatr lekko pomagał w locie do mety ale dołem wiało zdecydowanie w pysk (ok. 15 km/h). Przed samą metą było miasto, raczej bez możliwości lądowania (ale Mali dał radę). Można było je oblecieć z lewej lub prawej ale ze stratą.

Nad górami zrobiliśmy maksymalną wysokość - doskonałość do mety wynosiła ok. 9 - co zwykle wystarcza przy dobrych warunkach na dolocie. Po drodze było widać lecącą do mety dużą pierwszą grupę - z której część pilotów walczyła deperacko w parterze. W miare jak spadała mi wysokość, malała też prędkość a rosła doskonałość potrzebna do dolotu do mety. Wybrałem najbardziej rokujący rejon na złapanie 'czegoś' i wcisnąłem speeda. Znalazłem prawie 3 metrowe dosyć ciasne noszenie i zanim peleton dolecial do mnie miałem już kilkadziesiąt metrów przewagi. Próbowałem wycisnać z noszenia wszysko co się dało ale wznoszenie spadło a 'ci pod spodem' zaczeli mnie dochodzić, skoczyłem do przodu widząc wykręcającego się z dołu 'marudera' z poprzedniej grupy. On wyskoczył wysoko zanim doleciałem i dla mnie 'zostało' tylko 2 m/s. Podemnie wleciała Anja, Klaudia, Keiko i Sławek. Kiedy doskonałość do mety wynosiła 5 wyszedłem z komina, chwilę wcześniej i niżej poleciał Łosoś który tutaj się jakoś znalazł. Doskonałość potrzebna do dolecenia jak zaczarowana "stała" na wartości 5 (co oznacza, że dolot wychodzi "na styk"). Przez chwilę było niewielkie noszenie więc zrobiłem 1 kółko na którym wyprzedził mnie Sławek i jakiś Axis (przelecieli przez 'zafarbowany' przeze mnie rejon noszenia po prostej). Nad miastem dusiło, kilka glajtów lądowało zaraz za miastem - od kilkuset do klikudziesięciu metrów przed metą.

Widziałem Łososia jak ląduje 2-3 m przed metą (potem się okazało, że przekroczył linię mety w powietrzu, zrobił 2 zakrety i wylądował przed taśmą ale w tamtej chwili byłem przekonany że nie doleciał). Nad taśmą miałem może z 50 m zapasu - wystraczyło na zrobienie 1 kółka i lądowanie pod wiatr. Po chwili metę przeleciala Anja a Klaudii zabrakło mniej niż 100 m. Chwilę później doleciała wysoko Ewa. Klaudia była bardzo zmartwiona, bo wyglądało no to, że straciła pierwsze miejce (na szczęście po podliczeniu punktów okazało się, że jej przewaga z poprzednich konkurencji była wystarczająca).

8 sierpnia 2008

Łosoś i Klaudia wygrali dzisiejszą konkurencję! Puchar Świata, Sopot, Bułgaria.

Rano było trochę chmur poniżej szczytów ale zanim dojechaliśmy na startowisko podstawy się trochę podniosły. Prognozy były dobre z małym prawdopodobieństwem wystąpienia burz i słabym wiatrem. Rano na briefingu zapowiedziano, że zwycięzca dziesiejszej konkurencji otrzyma 500 euro a nie jak zwykle 300. Trasa konkurencji o długości 100 km była ułożona w całości po górach: najpierw prawie 40 km na wschód potem powrót i punkt zwrotny kilkanaście km na zachód od startu i jeszcze punkt zwrotny blisko przed metą w Sopocie. Początek leciałem po wysokich górach, Mali z Łososiem i Klaudia lecieli w połowie wysokości zbocza nad "kantem".

Góry nie są tutaj strome, a w zasadzie jest dosyć stroma ich pierwsza część od doliny a potem na krawędzi lasu teren się dosyć wypłaszcza i mimo, że wysoko na grani są skały to teren u góry jest dosyć słabo nachylony. Od głównej grani odchodzą żeberka przedzielone żlebami i dolinkami o różnej szerokości ale generalnie średnie partie gór jest to teren nie nadający się do lądowania.

Pogoda była podobna jak wczoraj, z dużą ilościa chmur ale nie było wyraźnego wiatru gradientowego (jedynie wiatry lokane). Spadłem nisko przed pierwszym punktem zwrotnym i długo wygrzebywałem się z parteru. Kiedy wróciłem w góry byłem już raczej w ogonie stawki, jeden komin przedemna leciała Ewa resza partnerów była mi raczej nie znana. Kiedy dolecieliśmy w okolice startowiska w radio było słychać korespondencję dotyczącą opadu deszczu a po chwili konkurencja została przerwana z pododu burzy nad górami blisko od trasy. Lądowaliśmy koło biura zawodów za oficjalnym ale małym i niezbyt bezpiecznym ladowsku z duża ilościa przeszkód na podejściu.

Rafał prowadził stawkę w momęcie przerwania tasku a Klaudia leciała w drugiej grupie glajtów i w krytycznej chwili była zdecydowanie z przodu przed wszystkimi innymi kobietami. Wieczorem odbyło się wręczenie nagród za konkurencję i party sponsorowane przez wiskey Jim Bean. Odśpiewalismy zwycięzcom Mazurka Dąbrowskiego. Małym zgrzytem było wycofanie się organizatora z kwoty 500 na 'standardowe' 300 dla zwycięzcy.

Po 5 konkurencjach Klaudia prowadzi w klasyfikacji kobiet przed Anja i Ewą i zajmuje bardzo wysokie 29 miejsce w klasyfikacji zawodów. Jutro jest ostatni dzień kiedy możliwe jest rozegranie konkurencji.

7 sierpnia 2008

Klaudyna prowadzi po 4 konkurencjach. Puchar Świata, Sopot, Bułgaria.

Wczoraj mocno wiało i nie lataliśmy, choć na niebie były piękne szlaki cumulusów i wspaniała widoczność na kilkadziesiąt kilometrów, wieczorem zaś piękne soczewki oświetlone od spodu zachodzącym słońcem. Odbyły się za to zawody zespołów w tutejszym adventure parku, walczyliśmy dzielnie i nieźle się bawiliśmy (doszliśmy do ćwiecfinału!). Po południu pojechaliśmy na basen do miejscowości Hissar. Wyniki trzeciej konkurencji w dalszym ciągu nie są ostateczne bo było wiele protestów dotyczących kar za przekroczenie dozwolonej wysokości, na dodatek członkowie komisji, która takim sprawami się zajmuje też byli ukarami i nie nie mogą głosować w tej sprawie, ogólnie patowa sytuacja ...

Dzisiejsza pogoda była zupełnie odmienna od poprzednich dni. Widoczność nie była rewelacyjna, na niebie przeważały chmury, były duże obszary cienia. Konkurencja (90+ km) też była zupełnie inna niż poprzednie i bardziej 'klasyczna'. Całość trasy wiodła nad górami, pierwszy punkt zwrotny był oddalony od startu o ponad 40 km na zachód, potem należało zrobić punkt zwrotny w Karlowie (tutaj mieszkamy) na wschód od Sopotu i wrócić na metę. Przed startem powiązaliśmy z Malim torchę 'supełków' coby oswoić trochę mojego rumaka. Na starcie od rana wiało normalnie pod stok a nie jak w poprzednich dniach "z górki". Początek trasy postanowiłem polecieć przedpolem bo tutaj było więcej słońca i chmury wyglądały ładniej, szybko się okazało, że był to błąd strategiczny w dniu dzisiejszym, grupa lecąca nad górami zrobiła to wiele szybciej i bezpieczniej. Na dodatek wariometr zaczął mi pokazywać że prąd mu się kończy, wygrzebałem z kieszeni zapasową "pikawke" i przestawiłem w jednym okienku na GPS-ie pokazywanie prędkości pionowej ale moje wario podstawowe wytrzymało finalnie do końca konkurencji. Przed pierwszym punktem zwrotnym spotkałem Malego, który wracał na samym czele stawki - miał w tym miejscu już kilka kilometrów przewagi. W okolicach punktu zwrotnego lądowało wielu pilotów z grupy w której laciałem i większość trasy powrotnej leciałem sam z kilkoma zaledwie glajtami w zasięgu wzroku. Powrót był pod wiatr o prędkości ok. 10-15 km/h i trzeba było się trochę napracować. Kiedy doleciałem w okolice startu cały rejon był zacieniony i w rezultacie nie osiągnąłem ostatniego punktu zwrotnego. Lądowałem na stadionie piłkarskim w środku miasta Karlowa, bo na polu z brzegu miasta, które wybraem wcześniej do ladowania pasły sie konie, a to płochliwe bestyje, no i trawa na stadionie była zielona i ładnie przystrzyżona ...

Konkurencję wygrał dziś Mikołaj Szorochow drugi raz w tym roku (i wogóle drugi raz w życiu wygrał task w PWC). Klaudyna doleciała do mety jako druga kobieta (dziś wygrała Anja Kroll), Ewa padła kilka km przed metą, Klaudia prowadzi w klasyfikacji zawodów. Mali i Paweł padli na powrocie w okolicach zwężenia doliny tworzącego coś w rodzaju przełęczy. Łosoś padł po pierwszym punkcie zwrotnym i stracił niestety bardzo dobrą pozycję z poprzednich dni.

5 sierpnia 2008

Klaudyna prowadzi (Puchar Świata, Sopot, Bułgaria)


Dla mnie te zawody zaczeły się pechowo zanim zaczeliśmy latać, bo wyciąg krzesełkowy (a w zasadzie obsługa), którym wjeżdżamy na górę chciał mnie zabić, od razu pierwszego dnia, ale się nie dałem (no ale mam obdartego ryja i przez dwa dni mnie bolały nadgarstki - latanie pomaga), na dodatek organizator zarządził mi kontrolę 'antydopingową', która polegała na mierzeniu ciśnienia i dmuchaniu w alkomat no ale przy okazji zdezynfekowali mi moje "szramy auf der pysk". W pierwszej konkurencji: 71.4 km, Łosoś doleciał na 4 pozycji, Mali na 30. Klaudia doleciała kilkanaście sekund po Ewie w bardzo dobrym czasie. Ogólnie było dosyć turbulentnie, pierwsza część trasy po górach a potem po płaskim. Z Pawłem obstawialiśmy środek stawki niestety.

Drugi task 86,8 km zaczął się od kilku malowniczych dust-devili na starcie a miał się zakończyć przy kolejce pod górami. Rano było widać chmury tupu lenticularis. Większośc trasy wiodła nad płaskim ale przez metą był do zrobienia punkt zwrotny w górach na 1200 m. Niestety jak dotychczas codziennie wieje tutaj północny wiatr a my startujemy na południe. Ten wiatr nasila się po południu kiedy termika w górach słabnie a dolina jeszcze dobrze pracuje i ostani punkt zwrotny był niebezpieczny, konkurencja została zatrzymana przed ostatnim punktem zwrotnym i wszyscy lądowali w okolicy mety z poprzedniego dnia. Znowu pięknie poleciała Klaudia i wygrała konkurencje wśród Pań wychodząc na prowadzienie z klasyfikacji zawodów ale z przewagą zaledwie 3 punktów nad Ewą. Łosoś spadł na 6 pozycję po tym tasku a Mali gonił stawkę samotnie daleko z tyłu. W powietrzu było mniej turbulentnie i więcej chmur.

Dzisiejszy task 78,1 km - znowy początek nad górami potem po płaskim i meta oddaloną od gór w miejscowości Bania (co na polski można by przetłumaczyć jako 'Zdrój' - są tam źródła 'wód' i odpowiednią infrastruktura kąpielowa). Obowiązuje nas tutaj ograniczenie wysokości do 2900 m co dzisiaj przed startem w powietrzu miało znaczenie bo podstawa chmur była wyżej. 47 pilotów przekroczyło tą wysokość za co otrzymali kary punktowe. Początek trasy po górach i chmurach leciałem dobrze w czołówce, po pierwszym punkcie zwrotnym poleciałem za bardzo ostrożnie, tutaj było raczej bezchmurnie, no i straciłem. Klaudia leciała przede mną i nie mogłem jej dogonić. Oczywiście przekręciłem dolot. Dużą część trasy Mali był w ściśłym czubie ale źle pograł w końcówce. Po przedostatnim punkcie zwrotnym wyprzedził mnie Łosoś a ja na dodatek za 'krótko' chciałem zrobić ostatni punkt zwrotny i musiałem się do niego wrócić (straciłem na tym z minutę). Klaudia doleciała pięknie chwilę za Ewą ale Ewa dostała karę za przekroczoną wysokość. Paweł doleciał kilka minut po mnie.

Wyniki są tutaj:
http://new.pwca.org/
A blog Klaudii tu:
http://www.ars-media.org/