![]() |
| Gęsi |
![]() |
| Kormorany |
![]() |
| Bielik |
... głównie zawiera relacje z latania przelotowego na paralotni, z różnych miejsc na świecie ale nie tylko.
... nie latałem, skręca mnie. Po powrocie z 280 km przelotu nastepny dzień był lotny i ktoś polecial dwieście statujac o 12:00, rano byłem mocno zmęczony ale o 12:00 to już mogłem lecieć. Teraz przez dwa ostatnie dni, wieje za mocno, lotniarze opowiadają "straszne historie" jak to ich wytorbiło. Wczoraj trzech 'bohaterów' poleciało na glajtach ale to nie jest ten typ latania jaki lubię ... lub chociażby "jestem wstanie zaakceptować". Jutro ostatni dzień ...
... nie lataliśmy. Jeden dzień odpoczywaliśmy, pogoda była lotna ze słabym wiatrem może trochę dziwna jak na tutejsze warunki odpoczywaliśmy po 3 dniach latania i powrotów z latania. Następnego dnia spadł deszcz co jest tutaj ewenementem o tej porze roku. Następnego dnia pojechaliśmy na startowaisko ale nie zdecydowaliśmy się na start bo za mocno wiało, dziś podobnie.
Jestesmy tutaj - w miejscowości Niska Bania w Serbii - od Soboty. Niska Bania to miejscowość uzdrowiskowa z gorącymi źródłami - ciepła woda płynie strumieniem przez środek parku. Lataliśmy dwa dni treningowo, podstawowy problem tutaj to oderwać się od górki po starcie. Są dwa startowiska: jedno duże na południe gdzie wieje zwykle wiatr termiczny i drugie, małe i małym przewyższeniem, na północny zachód. Okolica ładna, góry przypominające Beskidy pod względem wysokości ale z wapiennymi skałami. Jest zdecydowanie gorąco.